FUNDACJA CHADOO

  • FIODOR DOSTOJEWSKI

    Pewne ograniczenie umysłu jest jak się zdaje cechą prawie niezbędną dla każdego człowieka czynu, a już przynajmniej dla każdego, kto poważnie zajmuje się gromadzeniem pieniędzy

    (...) mogłem wychodzić na ulicę; ulica jednak zaczęła w końcu działać na mnie tak denerwująco, tak mnie złościła, że całymi dniami umyślnie przesiadywałem zamknięty w mieszkaniu, chociaż mogłem wychodzić tak jak wszyscy. Nie mogłem znieść widoku ludzi wiecznie kręcących się, zaaferowanych, zatroskanych, ponurych i zaniepokojonych, którzy snuli się obok mnie po chodnikach. Po co ten ich wieczny smutek, wieczny niepokój i krzątanina; ich wieczna ponura złość (bo oni są źli, źli, źli!) ? Kto im winien, że są nieszczęśliwi i nie umieją żyć, mając przed sobą sześćdziesiąt lat życia?


    Czym jestem dzisiaj? Zerem. Czym mogę być jutro? Jutro mogę zmartwychwstać i na nowo zacząć żyć! Mogę odnaleźć w sobie człowieka, dopóki ten jeszcze nie zginął!



  • MILAN KUNDERA

    Życie ludzkie dzieje się tylko raz i dlatego nigdy nie będziemy mogli stwierdzić, która z naszych decyzji była słuszna, a która zła, ponieważ w danej sytuacji mogliśmy decydować tylko jeden raz. Nie dano nam żadnego drugiego, trzeciego, czwartego życia, abyśmy mogli porównać konsekwencje różnych decyzji.

    Dla niego chwila przebudzenia była czystym szczęściem: dziwił się głupio i naiwnie, że znów jest na świecie i szczerze się tym cieszył. Ona przeciwnie, budziła się z niechęcią, pragnęła przedłużyć noc i nie otwierać oczu.

    Przyszedł w ostatniej chwili, a przychodzenie w ostatniej chwili było jego dumą. Wszyscy inni przychodzili według wcześniej przemyślanego planu, toteż żyli całe życie bez niespodzianek, jak przepisujący teksty wskazane przez nauczyciela. Wyczuwał ich w przedziałach wagonów, jak siedzą tam na wcześniej wyznaczonych miejscach, jak prowadzą znane wcześniej rozmowy, jak opowiadają sobie o schronisku w górach, gdzie będą przez tydzień mieszkać, o porządku dziennym, z którym zaznajomili się już w szkole, żeby potem móc żyć a ślepo, na pamięć i bez najmniejszego błędu.

    Gówno jest trudniejszym problemem teologicznym niż zło. Bóg obdarzył człowieka wolnością, możemy więc koniec końców przyjąć, że nie jest odpowiedzialny za zło, które człowiek czyni. Ale odpowiedzialność za gówno ponosi w pełni ten, który stworzył człowieka.


  • GABRIEL GARCÍA MÁRQUEZ

    Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem.

  • WISŁAWA SZYMBORSKA
    MOŻLIWOŚCI
    Wolę kino.
    Wolę koty.
    Wolę dęby nad Wartą.
    Wolę Dickensa od Dostojewskiego.
    Wolę siebie lubiącą ludzi
    niż siebie kochającą ludzkość.
    Wolę mieć w pogotowiu igłę z nitką.
    Wolę kolor zielony.
    Wolę nie twierdzić,
    że rozum jest wszystkiemu winien.
    Wolę wyjątki.
    Wolę wychodzić wcześniej.
    Wolę rozmawiać z lekarzami o czymś innym.
    Wolę stare ilustracje w prążki.
    Wolę śmieszność pisania wierszy
    od śmieszności ich niepisania.
    Wolę w miłości rocznice nieokrągłe,
    do obchodzenia na co dzień.
    Wolę moralistów,
    którzy nie obiecują mi nic.
    Wolę dobroć przebiegłą od łatwowiernej za bardzo.
    Wolę ziemię w cywilu.
    Wolę kraje podbite niż podbijające.
    Wolę mieć zastrzeżenia.
    Wolę piekło chaosu od piekła porządku.
    Wolę bajki Grimma od pierwszych stron gazet.
    Wolę liście bez kwiatów niż kwiaty bez liści.
    Wolę psy z ogonem nie przyciętym.
    Wolę oczy jasne, ponieważ mam ciemne.
    Wolę szuflady.
    Wolę wiele rzeczy, których tu nie wymieniłam,
    od wielu również tu nie wymienionych.
    Wolę zera luzem
    niż ustawione w kolejce do cyfry.
    Wolę czas owadzi od gwiezdnego.
    Wolę odpukać.
    Wolę nie pytać jak długo jeszcze i kiedy.
    Wolę brać pod uwagę nawet tę możliwość,
    że byt ma swoją rację.
  • WILLIAM P. YOUNG

    Żyć bez miłości to tak, jakby związać ptakowi skrzydła i pozbawić go możliwości fruwania. Ból też potrafi spętać skrzydła i uniemożliwić latanie - ...- I jeśli będą spętane przez długi czas, zapomnisz, że zostałeś stworzony do latania.


    PIERRE HAINEAULT
    Niektórzy ludzie, niezależnie od płci i wieku, to prawdziwi specjaliści od zadręczania innych i manipulowania nimi. Potrafią sterroryzować Cię głośnym mówieniem albo zamrozić ciszą i obojętnością. Twoje sukcesy nie robią na nich żadnego wrażenia, bo zauważają tylko własne osiągnięcia. Opowiedz im o swoich projektach, a w okamgnieniu wykażą Ci ich bezcelowość.. Po mistrzowsku potrafią wywołać w Tobie zwątpienie we własne siły, zdolności i umiejętności.. Są pogardliwi, traktują cię z góry, a Ty dajesz się im wodzić za nos i pokornie pochylasz głowę. Cechuje ich nieznośna protekcjonalność i arogancja. Są próżni, pyszałkowaci, nieautentyczni. Bywają okrutni, gwałtowni i złośliwi. (...) Jeśli nie skończysz z tym już teraz, nie krzykniesz jak reżyser na planie "cięcie!!", to w końcu Cię zupełnie zniszczą. Człowiek, który nie szanuje siebie, idzie przez życie ze spuszczoną głową traci zdolność by kochać i być kochanym. Nie czekaj, aż znajdziesz się pod ścianą... Masz tylko jedno życie i nie ma powodu, żeby nie było ono szczęśliwe i spokojne.Na szczęście jest wielu ludzi z którymi można spędzać przyjemne chwile, pozbawione arogancji, cynizmu, bezczelności, zawiści, zazdrości, złej woli i nieprzychylności.

  • WILLIAM SHAKESPEARE

    Sonet XXIX
    Gdy los i ludzie częstują mnie wzgardą,
    Chcę miłosierdzie wzbudzić w głuchym niebie;
    Płaczę i żalę się na dolę twardą,
    I klnę upadek mój patrząc na siebie.
    Chcę mieć bogatszą nadzieję przyszłości,
    Mieć rysy innych i przyjaciół rzeszę,
    Dobra jednego, innego zdolności,
    Gdyż tym, co moje, zgoła się nie cieszę.
    Lecz gdy od myśli tych brzydnie mi życie,
    Wraca o tobie myśl, a moja dusza
    Niby skowronek zrywa się o świcie
    I hymn podnosząc, bramy niebios wzrusza;
    Gdyż twej miłości najsłodsze wspomnienie
    Sprawia, że z królem losu nie zamienię.





  • ARTHUR RIMBAUD


    Zdołałem wygnać ze swego umysłu wszelką ludzką nadzieję. Głuchym skokiem drapieżnika rzucałem się na każdą radość, by ją zdusić. Wezwałem oprawców, żeby, konając, kąsać kolby ich karabinów. Wezwałem wszystkie plagi, by zadławić się piachem i krwią. Moim bóstwem było nieszczęście. Tarzałem się w błocie. Suszył mnie wiatr zbrodni.
    Igrałem z obłędem. I wiosna przyniosła mi okropny śmiech idioty.



    SYLVIA PLATH
    Byłam pewna, że znajdę wówczas odpowiednie słowa, żeby wyrazić to, co mnie dręczy, wytłumaczyć mu, dlaczego jestem tak okropnie przerażona, dlaczego mam uczucie, jak gdyby mnie siłą wpychano coraz głębiej i głębiej do czarnego dusznego worka, z którego się już nigdy nie wydostanę. A potem ten dobry lekarz rozparłby się wygodnie w fotelu, złożył czubki palców dłoni, tworząc małą kościelną wieżyczkę, i wytłumaczył mi, dlaczego nie mogę spać, dlaczego nie mogę jeść, dlaczego nie mogę czytać i dlaczego wszystko, co inni ludzie robią, wydaje mi się idiotyczne, bo cały czas myślę o tym, że na końcu czeka mnie nieuchronnie śmierć.

  • FRANZ KAFKA

    Jeżeli namaluję tu jednego przy drugim wszystkich sędziów i pan będzie się przed tym płótnem bronił, więcej pan wskóra przed nim niż przed prawdziwym sądem.

    PAUL VERLAINE

    Niemoc
    Jam Cesarstwo u schyłku
    wielkiego konania.
    Które patrząc, jak idą Barbarzyńce białe,
    Układa akrostychy wytworne, niedbałe,
    Stylem złotem, gdzie niemoc sennych słońc się słania.

    Duszy, samiutkiej, mdło aż w nudzie,
    co ochłania.
    Skądciś tam wieści niosą walk
    olbrzymich chwałę.
    O, nie móc przez tę słabość,
    przez żądze tak małe,
    O, nie chcieć zaznać nieco tego falowania!

    O, nie chcieć, o, i nie móc umrzeć
    chociaż nieco!
    Wszystko wypite! Ty tam,
    nie śmiej się z mych żali!
    Wszystko, wszystko wypite! zjedzone!
    – Cóż dalej?

    Tylko garść słabych wierszy,
    co ot, w ogień lecą,
    Tylko niewolnik nicpoń,
    co nie dba o pana,
    Tylko ból jakiejś troski,
    co żre pierś, nieznana.


    WILLIAM BLAKE

    Ujrzeć świat w ziarenku piasku,
    I niebiosa w kwiecie z lasu,
    Bezmiar zmieścić w dłoni zagłębieniu,
    W godzinie - nieskończoność czasu.

    Gdyby oczyścić drzwi percepcji, każda rzecz jawiłaby się taka, jaka jest: nieskończona.

  • CZESŁAW MIŁOSZ

    Cóż za bezgraniczna pycha przypisywać zjawiskom sprzeczności, w które wplątują nas nasze nieudolne pojęcia! (...) Jeżeli cała analiza Historii przeprowadzona według Metody operuje podobnymi trikami, to jest naprzód wprowadza pojęcia, a później bierze sprzeczności za sprzeczności obserwowanego materiału, to ładnie będzie wyglądało Imperium wzniesione na takich fundamentach.



    ANTHONY DE MELLO

    Wolę raczej swoją wolność niż Twoją miłość. Jeśli masz do wyboru towarzystwo w więzieniu i samotny spacer na wolności, co wybierasz?

    W miarę jak coraz mniej i mniej identyfikować się będziesz ze swoim ja, zapewnisz sobie coraz lepszy kontakt ze wszystkim i ze wszystkimi. A wiesz dlaczego? Ponieważ przestajesz się bać, ze ktoś cię zrani, że nie będzie cię lubił. Nie będziesz pragnął wywierać na nikim dobrego wrażenia. Czy potrafisz wyobrazić sobie ulgę polegająca na tym, że poczujesz się uwolniony od tego wewnętrznego przymusu? Cóż za ulga! Wreszcie szczęście!

  • https://www.facebook.com/chadooart/
    ChaDOO∀RT

    Autorem wszystkich prac na stronie jest przyjaciel Fundacji Chadoo - Jacek Staniszewski - artysta o niezwykłej wrażliwości, mądrości i kreatywności.
    Osoby zainteresowane zakupem prac artysty zapraszamy do kontaktu z biurem: fundacja@chadoo.org
    Dochód ze sprzedaży dzieł będzie przeznaczony na działalność Fundacji Chadoo.

    The Foundation Chadoo is supported by Jacek Staniszewski - great Polish graphic artist, poster designer, illustrator and musician.
    The income from the sale of works of Jacek Staniszewski is transferred to the statutory activities of foundations: fundacja@chadoo.org